|
Blog > Komentarze do wpisu
Zmęczenie materiałuMimo kilkumiesięcznego wałkowania tematu, medialny szum rozpętany wokół serwisu nasza-klasa.pl nadal nie cichnie. Cała ta sytuacja zaczyna być naprawdę męcząca, ale ma i swoje dobre strony - w końcu przynajmniej coś się dzieje. Dziennikarze i publicyści z zapałem próbują rozwikłać zagadkę wielkiego sukcesu n-k, a przy okazji poszerzają swoją wiedzę na temat globalnej sieci. Dla przykładu redaktorzy Gazety nagle odkryli, że Internet niesie ze sobą wiele poważnych zagrożeń, o których rzecz jasna przekonamy się na własnej skórze, zaraz po rejestracji w naszej klasie! Jakby na to nie patrzeć trochę w tym wszystkim racji, a że społeczność n-k składa się także i z ludzi bez wyobraźni - może owe przestrogi dadzą komuś do myślenia. Tak na marginesie, serwis społecznościowy Bebo jest zapewne wolny od wszelkich tego typu niebezpieczeństw... Marcin Jagodziński postępowanie Agory określa jako FUD i po części należy się z nim zgodzić, artykuły firmowane logiem GW nie edukują a jedynie podsycają strach i rodzą masę wątpliwości. Nie możemy jednak zapominać, że taki jest właśnie charakter współczesnych mediów, a że rzeczywistość wokół nas (zarówno ta realna, jaki i wirtualna) nieustanie ulega tabloidyzacji - wspomniana strategia FUD to równie dobrze odpowiedź na potrzeby przeważającej części odbiorców. Do rozgrywki wmieszał się również Dziennik.pl, którego jeden z redaktorów beztrosko skopiował, a następnie umieścił na czołówce portalu, omawiany wpis Marcina. Widać chęć podłożenia nogi Agorze okazała się być silniejsza od poszanowanie czyjejś twórczości, ale przecież to już nie pierwszy raz. Nasza-klasa.pl prócz mniej lub bardziej uzasadnionych obaw, budzi w ludziach również prawdziwą kreatywność, bowiem od niedawna coraz więcej osób wystawia na sprzedaż swoją, jakże cenną, przyjaźń - za daną kwotę zyskamy nowego znajomego, który wzbogaci nasz profil i ochoczo włączy się w jego rozwój. Fotografie na tle wspaniałych willi, czy drogich samochodów i masa oddanych przyjaciół, którzy zasypią nas entuzjastycznymi komentarzami - czego chcieć więcej? Dla mniej wymagających powstał już odpowiedni serwis zajmujący się gromadzeniem tzw. otwartych znajomych. Ale wkoło jest wesoło. Zobacz także:
sobota, 26 stycznia 2008, stl
TrackBack
|
|
naszakasa.blox.pl