Gry

środa, 20 czerwca 2012

Ostatnimi czasy reklamy z udziałem prawdziwych aktorów stają się coraz to popularniejsze wśród producentów gier wideo. To zrozumiałe, żywy aktor jest zdecydowanie bardziej sugestywny niż cyfrowa postać.

Poniżej znajdziecie pięć, w miarę świeżych, spotów aktorskich promujących takie tytuły, jak Halo 4 czy Modern Warfare 3. Warto im się przyjrzeć, chociażby ze względu na bardzo przyzwoite wykonanie.

wtorek, 21 września 2010

Hmm, dawno nie wrzucałem tutaj żadnych reklam. Cóż, nic dziwnego skoro ostatnimi czasy generalnie ich unikam, no chyba, że promują gry. Właśnie dlatego postanowiłem przygotować dla Was krótką listę składającą się z pięciu, w moim mniemaniu, genialnych trailerów, które po prostu kopią tyłek. Nie jest to zestawienie typu "the best ever", lista zawiera wyłącznie świeże tytuły. Miłego seansu...

czwartek, 05 marca 2009
quake_live_is_alive

Mam bardzo dobrą wiadomość dla wielbicieli gier FPS, a już w szczególności miłośników Quake'a III. Otóż całkiem niedawno najnowszy tytuł id Software, czyli Quake Live, opuścił zamkniętą fazę beta. Jako zagorzały fan Q3 oczywiście nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności i od razu zabrałem się za "testy".

Ale od początku, czym dokładnie jest Quake Live? QL to po prostu typowa sieciowa strzelanka do złudzenia przypominająca trzecią część Quake'a III z zainstalowanym dodatkiem Q3 Team Arena. Co ciekawe gra jest w pełni darmowa i działa z poziomu przeglądarki (Fx2+, IE7+). Quake Live posiada również tryb pełnoekranowy, choć bez względu na ustawienia, wyboru areny oraz rodzaju rozgrywki dokonujemy za pośrednictwem strony internetowej. Na chwilę obecną gra działa wyłącznie pod Windows XP/Vista, ale autorzy obiecują wsparcie dla Linuksa oraz Mac OS X.

Proces rejestracji jest bardzo prosty. Zaraz po wypełnieniu formularza oraz potwierdzeniu adresu e-mail, zostaniemy poproszeni o zainstalowanie niezbędnego pluginu. W dalszej kolejności czeka nas krótki test uwieńczony walką z botem, dzięki czemu system ustali nasz poziom zaawansowania, na podstawie którego dobierze odpowiednich przeciwników. Niestety, zapewne wskutek dużego zainteresowania tytułem, statystyki graczy chwilowo przestały działać, dlatego też możliwe, że nie zawsze przyjdzie nam stoczyć ciekawy pojedynek. W każdym razie widać postępy, bowiem jeszcze niedawno, by dopchać się do rozgrywki, musiałem odczekać swoje w dość długiej kolejce, a teraz nawet jej nie zauważam. Tym niemniej PunkBuster nieustannie daje w kość - już nie raz wyleciałem z areny przez jego widzimisię.

Rozgrywka praktycznie niczym nie różni się od pierwowzoru, choć mam wrażenie, że ktoś utemperował BFG ;) Najbardziej zmieniły się areny - niektóre zyskały nowe elementy, natomiast inne stały się nieco kompaktowe. Do standardowych trybów gry, czyli: Free for All, Duel, Team Deathmatch, Instagib, czy Capture the Flag dołączyła "Clan Arena", czyli w skrócie drużynowy Last Man Standing.

Pod względem graficznym Quake Live wygląda, jak lekko poprawiony Quake III Arena (mapy wzbogacone o nowe detale, czy tekstury prezentują się naprawdę nieźle). Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie brak krwi oraz lekko nieczytelny HUD, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia. Jeśli chodzi o dźwięki oraz melodie w tle - nic nas raczej nie zaskoczy, może poza paroma wyjątkami.

Fajnie, ale gdzie jest haczyk? Nie ma żadnego haczyka, choć prawdopodobnie liczne bannery z napisem "Quake Live" rozsiane po wszystkich arenach, niebawem zapełnią się hasłami reklamowymi. Tak, czy inaczej Quake Live to dla mnie strzał w dziesiątkę, ukłon dla id Software.

środa, 19 marca 2008
street_fighter_iv

Wiele lat temu, gdy jeszcze nie posiadałem komputera, swój wolny czas marnowałem głównie przed telewizorem. Zaraz po lekcjach z dumą sięgałem po moją ukochaną 8-bitową konsolę - Pegasus'a i z wypiekami na twarzy godzinami wpatrywałem się w kineskop. Wtedy niezdarnie tańczące kolorowe kwadraciki były dla mnie równie widowiskowe, co Unreal Engine 3. Ale do rzeczy.

W owych zamierzchłych czasach w mojej małej kolekcji gier znajdował się właśnie Street Fighter. Bardzo ceniłem sobie ten tytuł. I chociaż nie potrafiłem opanować wszystkich kombinacji ciosów, a rozgrywka w moim wykonaniu polegała często na nerwowym uderzaniu w każdy dostępny przycisk na padzie, to jednak satysfakcja ze zwycięstwa była dla mnie nieoceniona. Pamiętam także, jak z zaciekawieniem obserwowałem starych wyjadaczy przy automatach, między innymi Super SFII. Tak, prawie z otwartymi ustami śledziłem widowiskowe sekwencje ciosów rozświetlające ekran, co parę chwil.

Dziś kolejna nowa część sagi Street Fighter nie budzi we mnie szczególnego entuzjazmu, czy zainteresowania. Niemniej filmy promujące SFIV robią na mnie naprawdę spore wrażenie. Animacje prezentują się po prostu genialnie. Gęste powietrze zabarwia się agresją zawodników, dokładnie tak jak przejrzysta woda czarnym atramentem. Jaskrawe kolory i światło mieszają się z wiatrem, tworząc tętniący emocjami chaos. Zabrudzenia, plamy i zabłąkane kreski delikatnie rozmywają się w przestrzeni. A wszystkie to łączy się w idealną całość, która perfekcyjnie oddaje klimat i charakter walki. Coś pięknego, warto obejrzeć.

środa, 25 lipca 2007

Jako miłośnik a przede wszystkim mieszkaniec Krakowa z radością donoszę, że dziś europejska stolica kultury zadebiutuje w Second Life. Na początek mieszkańcy wirtualnego świata będą mogli zwiedzić Sukiennice oraz kościół Mariacki, a także wybrać się na przejażdżkę dorożką wokół Rynku Głównego.

sl_krk_01 sl_krk_02

Władze Krakowa planują stopniowo udostępniać nowe lokacje i co najważniejsze organizować koncerty na żywo będące odzwierciedleniem rzeczywistych imprez. W przyszłości do wirtualnego Krakowa dołączą również inne polskie miasta, m.in. Warszawa, Wrocław i Łódź. Choć nie jestem zbyt wielkim entuzjastą Second Life, myślę, że to naprawdę idealna promocja jednego z najstarszych polskich grodów.

Na marginesie tak się zastanawiam, czy nie stworzyć własnego awatara. W sumie Second Life to już nie tylko gra, to gigantyczna sieć społecznościowa, dzięki której można zarówno poznać nowych znajomych, jak i dobrze zarobić. Tak, czy inaczej na razie znajduję więcej negatywnych, niż pozytywnych stron wirtualnego świata.

Zobacz także:

  • Kraków zaczyna drugie życie w Second Life (Gazeta.pl)
  • Galeria zdjęć wirtualnego Krakowa (Gazeta.pl)
 
1 , 2
longway

Mini blog

Treść bloga dostępna jest na licencji Creative Commons. by-nc-nd

stat4u