Kategorie: Wszystkie | Film | Fotografia | Gry | Internet | Media | Muzyka | Ogólne | Pogadanki | Reklamy | Seriale | Techniczne | Tutoriale | Wideo
RSS

Techniczne

wtorek, 06 grudnia 2011

Z okazji Mikołajek przygotowałem dla Was drobny upominek a konkretnie nowy szablon. Prace nad stylem trwały dość długo, dlatego też efekt końcowy może wydawać się lekko niespójny. Niemniej jednak, mam nadzieję, że "Boxed in" znajdzie wśród Was choć paru entuzjastów.

Boxed in

Szablon dostępny jest na licencji Creative Commons 3.0 Polska (BY-NC-SA), co oznacza, że możecie bezpłatnie:

  • kopiować, rozpowszechniać oraz używać szablon
  • tworzyć na jego podstawie utwory zależne

Pod warunkiem spełnienia następujących punktów:

  • Uznanie autorstwa. Z arkusza CSS nie może zniknąć adnotacja o autorze szablonu. Oprócz tego na blogu należy umieścić dobrze widoczny odnośnik do strony longway.blox.pl.
  • Użycie niekomercyjne. Sprzedaż szablonu jest zabroniona.
  • Na tych samych warunkach. Jeśli zmienia się lub przekształca niniejszy styl, lub tworzy inny na jego podstawie, można rozpowszechniać powstały w ten sposób nowy utwór tylko na podstawie takiej samej licencji.
  • W razie niejasności proszę o kontakt.

Instalacja szablonu:

  • Odwiedzamy witrynę boxedin.blox.pl i klikamy na przycisk z symbolem "✓" znajdujący się pod nazwą bloga.
  • Następnie przechodzimy do panelu administracyjnego Blox.pl i w polu HTML (Ustawienia → Boczna szpalta) wklejamy poniższy kod:
<a href="http://longway.blox.pl/html" title="design by SenTineL" id="stl_design">design by SenTineL</a>
czwartek, 26 lutego 2009

Tak, nareszcie ukończyłem od dawien dawna zapowiadany szablon dla Bloksa. Portowanie Wood.n bez dwóch zdań zajęło mi niesamowicie dużo czasu, ale za to layout prezentuje się dokładnie tak, jakbym tego sobie życzył. Zanim jednak skupimy się na konkretach, chciałbym zaprezentować Wam filmik, obrazujący kolejne etapy powstawania stylu:

środa, 03 września 2008

W związku z pojawieniem się na rynku kolejnej przeglądarki internetowej, czyli Google Chrome, postanowiłem przygotować dla Was krótki screencast. Wideo jest przeznaczone przede wszystkim dla osób, które jeszcze nie zdążyły się zapoznać z najnowszym dziełem wujka Google.

Niestety w prezentacji zapomniałem wspomnieć o jednej bardzo ważnej sprawie. Otóż Google Chrome na razie nie obsługuje kanałów RSS...

Zobacz także:

czwartek, 10 lipca 2008

Poprzez niniejszy wpis chciałbym zarekomendować Wam pięć, moim zdaniem, godnych uwagi aplikacji (dla Windows), które pomimo swojej ciekawej funkcjonalności nie cieszą się szczególną popularnością. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.

1. ND Pics

Pics

Pics to darmowa aplikacja oparta na Flashu, służąca do wizualnego gromadzenia ulubionych. Program przechowuje strony w formie miniatur (screenshotów wykonywanych przez użytkownika) i kataloguje je na podstawie nasycenia barw. Oczywiście zgromadzone zasoby można samodzielnie umieszczać w kolekcjach, przypisywać im tagi oraz oceny. Aplikacja posiada intuicyjny i miły dla oka interfejs i jest niesamowicie prosta w obsłudze. To idealne narzędzie dla osób poszukujących w sieci inspiracji, webdesignerów, czy geeków ;)

2. Dark Room

Dark Room

Dark Room to bardzo prosty edytor tekstów, posiadający jedynie niezbędne funkcje. Co zatem wyróżnia go na tle niezliczonej liczby podobnych aplikacji? Podstawową zaletą edytora jest tryb pełnoekranowy, dzięki któremu użytkownik może spokojnie skupić się na tworzonym tekście. Rewelacja dla ludzi, których rozpraszają nawet najdrobniejsze szczegóły. Niestety program korzysta z .NET Framework 2.0, co dość mocno odbija się jego wydajności.

3. Launchy

Launchy

Launchy to mały, acz bardzo przydatny program służący do szybkiego uruchamiania zainstalowanych aplikacji oraz przeglądania zawartości komputera (jak Google Desktop). Główne okno programu (kombinacja Alt + Spacja) przede wszystkim pozwala na swobodne przeszukiwanie plików i folderów, ale równie dobrze może pełnić rolę kalkulatora, pogodynki, czy wyszukiwarki (Google, Wikipedia, IMDB). Aplikacja posiada wsparcie dla motywów oraz wtyczek.

4. RocketDock

rocketdock

RocketDock dodaje do pulpitu animowany pasek szybkiego uruchamiania dobrze znany użytkownikom Jabłuszek. Panel umożliwia wygodny dostęp do ulubionych aplikacji oraz folderów, potrafi również minimalizować okna do postaci miniatur. Odpowiednio skonfigurowany jest w stanie z powodzeniem zastąpić pasek zadań i menu start. Funkcjonalność programu można łatwo modyfikować (za sprawą tzw. dockletów), podobnie jak i wygląd ikon, czy samego paska.

5. Songbird

Songbird

Songbird to połączenie odtwarzacza multimedialnego z przeglądarką internetową. Program przeszukuje wskazaną witrynę pod kątem materiałów multimedialnych, a następnie wyświetla je na liście. Użytkownik może odsłuchać dane utwory, bądź od razu pobrać je na dysk. Jak większość tego typu aplikacji Songbird radzi sobie z plikami audio (MP3, OGG, AAC) i wideo (AVI, MP4, MKV) a także strumieniami danych (SHOUTcast, Windows Media). Do tego dochodzą jeszcze rozszerzenia, motywy i wtyczki. Odtwarzacz pomimo intensywnego rozwoju nadal znajduje się w fazie testowej, dlatego polecam go wyłącznie muzycznym zapaleńcom, ale tak, czy inaczej warto śledzić jego dalszy rozwój.

czwartek, 26 czerwca 2008
dlaczego_nie_opera

Dwa tygodnie temu w sieci zadebiutowała stabilna wersja Opery oznaczona numerkiem 9.5. W najnowszym wydaniu norweskiej przeglądarki dostrzegam kilka bardzo pozytywnych tendencji, co jednak nie zmienia faktu, że Opera wciąż po prostu mnie nie przekonuje. Zatem w czym tkwi problem?

  • Brak rozszerzeń
    To jeden z najpoważniejszych mankamentów sztandarowego produktu Opera Software. Stety, czy nie, Firefox przyzwyczaił mnie do wygodnego systemu rozszerzeń, pozwalającego na totalną personalizację aplikacji. Co prawda Opera posiada tzw. widżety, ale ich znikoma funkcjonalność z reguły ogranicza je do pełnienia roli ozdóbek.
  • Uciążliwy filtr reklam
    W dobie wszędobylskich bannerów i denerwujących animacji, blokowanie treści reklamowych to dla mnie podstawa. W przypadku Firefoksa zablokowanie wszystkich niechcianych elementów to dosłownie parę kliknięć. Niestety Opera nie jest już aż tak elastyczna. O ile ukrycie kilku bannerów na pojedynczej stronie nie przysporzy nam szczególnych problemów, to podobne zabawy na każdej nowo napotkanej witrynie mogą co najmniej lekko zirytować. Oczywiście możemy przygotować filtry uniwersalne, ale to zabawa na dłuższą chwilę.
  • Brak sensownych narzędzi dla webmasterów
    Z racji swojego fachu dość często muszę zagłębiać się w kod przeglądanych stron. Wprowadzam poprawki, testuję nowe opcje - wszystko za pomocą takich rozszerzeń, jak Firebug, czy Web Developer. Opera również posiada odpowiednie narzędzia, jednak jak na razie ich funkcjonalność pozostawia wiele do życzenia. Cierpliwie czekam na stabilną odsłonę pakietu Dragonfly.
  • Niewygodny czytnik RSS
    Opera do przeglądania kanałów informacyjnych korzysta z wbudowanego klienta poczty. Nie ma możliwości stworzenia dynamicznej zakładki, pobierającej jedynie nagłówki wiadomości.

Opera na szczęście powoli się zmienia i to na lepsze. Co nowego?

  • Szersza kompatybilność
    Nie wiem, czy to zasługa programistów Opery, czy może administratorów serwisów internetowych, ale coraz mniej witryn krzywi się na widok norweskiej przeglądarki. W każdym razie silnik Opery szybciej przetwarza skrypty i coraz lepiej radzi sobie z najnowszymi standardami sieciowymi.
  • Lepsza integracja z Flashem
    Opera od zawsze nie radziła sobie z Flashem. Klatkujące animacje, problemy z odtwarzaniem filmów (YouTube), czy błędy krytyczne były na porządku dziennym. Wygląda na to, że ostatnie wydanie jest wolne od tego typu drobnych "niedogodności".
  • Odświeżony wygląd
    Nowy, całkowicie odświeżony wygląd to dla mnie strzał w dziesiątkę. Jest stonowany, nowoczesny, może lekko niespójny, ale za to charakterystyczny. Pod względem wizualnym Opera nareszcie pozytywnie wyróżnia się na tle konkurencji. Inna sprawa, że po wyłączeniu skórki przeglądarka prezentuje się tragicznie ;)
  • Szybkie przeszukiwanie historii oraz ulubionych
    Podobnie, jak Firefox, Opera potrafi bardzo sprawnie przeszukiwać odwiedzone strony oraz zapisane kolekcje ulubionych. Wystarczy wpisać kilka znaków w pasku adresu, aby wyświetlić listę powiązanych witryn i zasobów.
  • Stabilniejsze działanie poczty i czytnika RSS
    Nagłówek mówi sam za siebie, wbudowany klient poczty a tym samym i czytnik RSS w końcu działa stabilnie i nie krztusi aplikacji podczas pobierania nowych wiadomości. Wielka szkoda, że Opera nadal nie potrafi wysyłać e-maili w formacie HTML.
  • Synchronizacja ulubionych
    Możliwość synchronizacji ulubionych, strony szybkiego wybierania i paska osobistego to z pewnością bardzo przydatna opcja - a to wszystko za cenę posiadania darmowego konta w serwisie my.opera.com.

Krótko podsumowując, myślę, że Opera nareszcie zmierza we właściwym kierunku, pytanie tylko, czy to chwilowy trend, czy może bardziej dalekosiężna i przemyślana strategia rozwoju. Ja póki co pozostaje wierny lisowi.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
longway

Mini blog

Treść bloga dostępna jest na licencji Creative Commons. by-nc-nd

stat4u